SZTUKA KEBAB, Gdańsk
Berliński vibe i street food na nowym poziomie. Jak osiągnąć efekt WOW przy rygorystycznym budżecie?
1. Wyzwanie: Wielka ambicja vs. ograniczony budżet
Zaprojektowanie niewielkiego lokalu często wymaga największej dyscypliny. W tym przypadku nasz inwestor miał jasno określoną, wielką ambicję – chciał zrewolucjonizować lokalny rynek street foodu, wprowadzając kebab i burgery na zupełnie nowy, wyższy poziom.
Głównym, inżynieryjnym i projektowym wyzwaniem był jednak budżet. Musieliśmy zoptymalizować koszty wykończenia do minimum, ale inwestor postawił twardy warunek: ograniczony budżet nie może w żadnym stopniu ograniczyć estetycznego efektu WOW.
Lokal musiał „krzyczeć”.

Lokalizacja obiektu budowlanego: ul. Gen. Bora Komorowskiego 46, Gdańsk
Typ obiektu: Lokal street-food
Powierzchnia lokalu: 104 m²
Rok: 2025-26
Kluczowe wyzwanie: Ograniczony budżet.
Autor projektu: architekt – K. Ponomarova
Zakres opracowania:
–Projekt technologiczny,
– Nadzór autorski.
– Koncepcja układu funkcjonalnego i aranżacji wnętrz,
– Wizualizacja,
– Projekt wykonawczy,
– Nadzór autorski.
2. Strategia wizualna: Czerwień jako manifest
Zdecydowaliśmy, że to nie drogie materiały, a odważny kolor będzie nośnikiem emocji i ambicji tego miejsca. Postawiliśmy na krwistą czerwień. To kolor, który pobudza apetyt, dynamizuje przestrzeń i od pierwszego spojrzenia komunikuje, że nie jest to kolejna, standardowa „budka z kebabem”, lecz nowoczesny, śmiały koncept gastronomiczny.
3. Parter: Sterylność rodem z Berlina
Projektując główną salę na parterze, za punkt odniesienia wzięliśmy kultowe, berlińskie lokale z kebabem. Cechuje je specyficzna, niemal sterylna i prosta wizja przestrzeni.
-
Budżetowy trik z maksymalnym efektem: Zamiast drogich okładzin ściennych, zastosowaliśmy najzwyklejsze, tanie, kwadratowe białe płytki. Aby jednak nadać im unikalnego charakteru, połączyliśmy je z czerwoną fugą. Ten prosty zabieg zamienił tani materiał w designerski manifest minimalizmu.
-
Liniowe oświetlenie, metalowe krzesła i lustra (które optycznie podwajają tę niewielką przestrzeń) dopełniają surowego, wielkomiejskiego charakteru.
4. Piwnica: Zejście do berlińskiego podziemia
Lokal posiadał podpiwniczenie. Zamiast walczyć z brakiem światła dziennego i inwestować fortunę w to, by dół przypominał górę, postanowiliśmy zagrać kontrastem.
Skoro Berlin – to subkultury!
Piwnicę zamieniliśmy w przestrzeń rodem z undergroundowego klubu.
-
Zaskakujemy gości wszechobecnym mrokiem przełamanym intensywnym, czerwonym światłem.
-
Ściany pokryło graffiti, co było niezwykle efektownym, a zarazem optymalnym kosztowo sposobem na wykończenie dużych powierzchni.
-
Aby wejść w bezpośrednią interakcję z klientami (głównie młodymi ludźmi), wydzieliliśmy specjalną strefę na tzw. wlepy (vlepki), pozwalając gościom współtworzyć to wnętrze.
5. Efekt biznesowy: 100% zgodności wizji z realizacją
Ten projekt jest idealnym dowodem na to, że w Arch-Boom dobry design to mądre zarządzanie zasobami. Udowodniliśmy, że efekt premium nie musi oznaczać astronomicznych kosztów realizacji. Zastosowanie sprytnych rozwiązań materiałowych (tania płytka + kolorowa fuga, oświetlenie + graffiti) pozwoliło zmieścić się w rygorystycznym budżecie inwestora, chroniąc jego płynność finansową na starcie biznesu.
Co więcej, zdjęcia z realizacji wyraźnie pokazują, że gotowy lokal wygląda dokładnie tak, jak na naszych wizualizacjach. Ta precyzja to gwarancja bezpieczeństwa dla każdego inwestora, który powierza nam swój biznes.
Realizacja: